Kuba- przydatne informacje i ciekawostki (część 2)

Kuba- oderwani od rzeczywistości (część 1)
Styczeń 14, 2017
Meiji Yasuda J1 League- sezon czas zacząć!
Marzec 3, 2017
Pokaż wszystkie

Kuba- przydatne informacje i ciekawostki (część 2)

W zeszłym tygodniu opisałam Wam po krótce jak wyglądały nasze wakacje na Kubie. Na ten tydzień obiecałam kilka ciekawostek i spostrzeżeń, które zdążyłam zebrać przez te niecałe dwa tygodnia. To co, gotowi? Zapraszam do czytania! 🙂

1. Na Kubie obowiązują dwie waluty- peso wymienialne (CUC) i niewymienialne (CUP). Pierwsze z nich przeznaczone jest głównie dla turystów i w większości kantorów przeliczane jest jeden do jednego z euro. Peso niewymienialne jest to waluta kubańczyków, której przelicznik to około 1:25 w stosunku do peso wymienialnego. Należy uważać gdy kupuje się coś poza hotelem, gdyż banknoty są do siebie bardzo podobne (na CUC znajdują się pomniki, a na CUP twarze bohaterów narodowych) i choć nam się to nigdy nie zdarzyło, to łatwo jest zostać oszukanym, gdy kubańczycy wydają resztę w peso niewymienialnych.

albertoyoan.com

albertoyoan.com

2. Kubańczycy naprawdę nie lubią amerykanów. Do tego stopnia, że w Muzeum Rewolucji w Hawanie znajduje się „ściana idiotów”, na której można zobaczyć karykatury chociażby Regana, czy George’a Busha. Natomiast za płacenie w dolarach amerykańskich albo wymieniając dolary amerykańskie w kantorach zapłacimy dodatkowe 10% prowizji.

3. Najbardziej znanymi kubańskimi drinkami, uwielbianymi między innymi przez Hemingway’a są Mohito, Daiquiri i wymyślone podobno przez amerykanów Cuba Libre.

IMG_2506

4. Podstawowymi pamiątkami przywożonymi z Kuby są rum i cygara. Najlepsze i najdroższe cygara to te, które palił Fidel Castro, czyli Cohiba. Swoje ulubione cygara mieli również Churchill (Romeo y Julieta), czy Che Guevara (Montecritso). Skąd te nazwy? W związku z tym, że praca w fabryce cygar jest bardzo monotonna i robi się w zasadzie non stop codziennie to samo, czyli ręcznie zwija cygara, to w zakładach zatrudniani są tak zwani lektorzy, którzy najpierw rano czytają pracującym gazety, a następnie przechodzą do książek. Podobno najczęściej czytaną książką był Hrabia Monte Christo, a zaraz po niej twórczość Szekspira.

SONY DSC

5. Wszędzie na Kubie znajdziemy zdjęcia i podobizny Fidela Castro i Che Guevar’y. Dosłownie wszędzie. Albo sentencje wypisane na murach nawiązujące do Fidela. Pomimo panującego tam komunizmu dla kubańczyków to właśnie ta dwójka wyzwoliła ich spod krwawych rządów Batisty. Rozmawiając w noc sylwestrową z jednym z Kubańczyków razem z Oliwią, która mówi po hiszpańsku, dowiedziałyśmy się, że im tak jak się żyje jest dobrze. Najlepszą pracą jest praca w turystyce. Dzięki napiwkom mogą zarobić co najmniej drugą wypłatę. Tak więc większość wykształconych osób stara się by móc pracować w hotelach przy turystach- najlepiej jako kelnerzy i sprzątaczki. Wszyscy na Kubie, z tego co mówił nasz chwilowy kolega, mają darmowy dostęp do służby zdrowia, również leki są dla nich darmowe, a jak dowiedzieli się, że w Polsce na wizytę u lekarza trzeba czasem czekać i kilka miesięcy to zaczął się śmiać mówiąc, że w takim razie to u nich żyje się lepiej niż u nas 😉

IMG_2277 DSC02102 IMG_2310

 

IMG_2494 DSC02111

6. Szkolnictwo i edukacja na kubie również są darmowe, ale jednocześnie na bardzo wysokim poziomie. Najlepsi lekarze wysyłani są do Wenezueli, za co rząd kubański otrzymuje  spore wynagrodzenie, a przede wszystkim ropę. Po powrocie na Kubę lekarze otrzymują samochody.

7. bardzo popularnym i pożądanym samochodem na Kubie jest Fiat 126p, czyli nasz polski maluszek. W jakiej cennie można go tam kupić? A no 5000 dolarów 😀

IMG_2033

8. W związku z tym, że żaden bank światowy nie udziela bankom kubańskim kredytów, to zwykli ludzie również nie mają do nich dostępu. Największy kredyt jaki mogą dostać to w przeliczeniu 400 euro. Tak więc wszystko, co kupują, kupują zazwyczaj za gotówkę. Również domy, które od pewnego czasu rząd pozwala im sprzedawać, a jest to zwykle mała, rozwalająca się chatka, z jakąś ziemią dookoła to koszt około 30-35 tysięcy dolarów.

IMG_2270 IMG_2269

9. We wcześniejszym wpisie wspominałam o dostępie do Internetu. Każda osoba na wyspie czy to turysta czy miejscowy musi wykupić kartę, na której znajduje się login i hasło i tylko przez specjalną stronę jest się w stanie połączyć z siecią. Każe połączenie jest monitorowane przez rząd. Nie jest to jednak też tak, że kupimy tą kartę i w jakimkolwiek miejscu się z tym Internetem połączymy. Dostęp do sieci możliwy jest  tylko w wybranych miejscach- np. w lobby w hotelu, czy w konkretnych punktach w mieście. Wszystkie te punkty otoczone są kamerami by władza mogła kontrolować kto i jak często z Internetu korzysta. Dodatkowo w związku z tym, że sieć „wciąga”, o czym sami doskonale wiemy, to kubańczycy w ciągu miesiąca mogą legalnie zakupić maksymalnie 5 takich kart, by nie wydać całej swojej wypłaty na Internet. Tak, to też rząd kontroluje. No i oczywiście turystom stanowczo odradza się logowania na jakiekolwiek konta, szczególnie bankowe, gdyż zdarzały się przypadki, że po powrocie do domu zostawali z pustymi kontami.

IMG_2667

10. Największy minus wyjazdu na Kubę? Przynajmniej w grudniu, bo nie wiem jak jest w innych miesiącach. KOMARY I MUSZKI! Nigdy, przysięgam NIGDY pomimo stosowania wszelkiego rodzaju sprejów nie byłam TAK pogryziona przez komary. Choć te komary to o dziwo był chyba najmniejszy problem. Dużo bardziej uciążliwe były mikroskopijne muszki, które zauważało się dopiero w momencie ugryzienia, bąbel zostawał na co najmniej tydzień i również przez cały ten tydzień niemiłosiernie swędział. Przysięgam, były momenty, że myślałam, ze zwariuję, a i tak pomimo moich minimum 30 ugryzień na nogach to nie ja byłam najbardziej pogryziona… Także, jeżeli ktoś planowałby wypad na Kubę w najbliższym czasie to tylko ze sprejami przeciwko owadom. I wbrew pozorom te miejscowe działały gorzej od tych przywiezionych z Polski. Zabranie ze sobą jakiegoś żelu na „po ukąszeniu” też polecam 😛

11. Najpopularniejszy sport na Kubie? Baseball 🙂

DSC02148

12. Co warto przywieźć z Kuby poza rumem i cygarami? Ręcznie robione pamiątki! To odróżnia Kubę od innych miejsc na świecie, że nie znajdziemy na niej tych samych łyżeczek lub figurek co w Paryżu, Wiedniu i Madrycie wszystkich robionych w tej samej fabryce w Chinach, tylko dostosowanych do danego miejsca, a później rozsyłanych do poszczególnych miast. Z Kuby warto też przywieźć ręcznie dziergane sukienki, stroje kąpielowe, a nawet torebki, czy buciki dla dzieci. Kolejnymi fajnymi pamiątkami są piękne kolorowe obrazy,  tablice rejestracyjne albo ceramika 🙂

DSC02145 IMG_2049 IMG_2052 IMG_2512

IMG_2073 IMG_2044

 


Jeżeli podobał Wam się wpis zachęcam do klikania serduszka w lewym górnym rogu oraz komentowania 🙂

 

8 Komentarze

  1. Oliwia napisał(a):

    Hm ciekawe kto był najbardziej pogryziony

  2. Kris napisał(a):

    Fajny wpis. Też dopiero co wróciłem z Kuby i jestem zadowolony. No gdyby nie te pogryzienia nogi ręce to jest jedna kropa na kropie i swędzi:( mimo to warto było:) polecam i koniecznie objazdowe nie tylko wypoczynek

  3. Kasia napisał(a):

    Co stosować na te już “pokąsane” przez natrętne muszki miejsca? Jak długo utrzymują się te “kropki”? Dziękuję za pomoc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *