Nadchodzi nowa era w Japonii!

Japońska wyspa królików- Ōkunoshima
Marzec 24, 2019
gyoza przepis
Gyoza – najlepszy przepis na japońskie pierożki
Maj 24, 2019
Pokaż wszystkie

Nadchodzi nowa era w Japonii!

reiwa nowa era w japonii

Już za kilka dni czeka nas w Japonii nadejście nowej ery. Wszystko to wydarzy się w trakcie jednego z najdłuższych w ostatnich latach Golden Week’u, czyli japońskiej majówki. Dzień po rozpoczęciu 10 dni wolnego, które zapoczątkuje Dzień Shōwa odbywający się 29 kwietnia, na emeryturę przejdzie aktualny cesarz- Akihito. Jest to pierwsza taka sytuacja w najnowszej historii Japonii. Miejsce Akihito na Chryzantemowym Tronie zajmie jego syn, książę Naruhito. Nastąpi to 1 maja, a tym samym Japonia zakończy trwającą erę Heisei i rozpocznie nowy rozdział swojej historii. Jak będzie się nazywać nowa era w Japonii? Co ta zmiana oznacza dla Japończyków?

 

Nowa era w Japonii- jak będzie się nazywać?

1 kwietnia o 11:42, z bardzo niejapońskim, 12 minutowym opóźnieniem Szef Kancelarii Premiera Yoshihida Suga ogłosił nazwę nowej ery, która będzie obowiązywać w Japonii od 1 maja 2019 roku.

Jej nazwa to Reiwa zapisana znakami kanji jako 令和. Mówi się, że nazwa nadchodzącej ery imperialnej, została dodana do listy kandydatów po połowie marca 2019 roku, podczas ostatniego etapu procesu selekcji przeprowadzanej przez rząd. Początkowo, przed procesem zawężania listy kandydatów, liczba wniosków z proponowanymi nazwami miała wynosić od 20- 30 propozycji. Miało to miejsce jeszcze pod koniec stycznia. W ostatnim etapie znalazło się 5-6 propozycji, z pośród których wybrano właśnie Reiwę. Tajemnicą, która nigdy nie powinna wyjść na światło dzienne jest jednak to, kto zaproponował wybraną przez rząd nazwę.

Skąd pochodzi?

Pierwszy raz w historii nazwa ery została zaczerpnięta jedynie z japońskiej literatury. Wcześniej wszystkie nazwy pochodziły z chińskiej literatury klastycznej. Oba użyte w niej znaki kanji znajdziemy we wstępie do pieśni 815 z piątego zwoju zbioru “Manyoshu”zawierającego starożytne pieśni japońskie. Dzieła te pochodzą z VII wieku. Co oznacza nazwa Reiwa? Początkowo dobór znaków kanji budził zarówno wśród Japończyków jak i za granicą pewne kontrowersje. Wszystko za sprawą wielu znaczeń pierwszego z użytych znaków. „Rei”(令) w takim zapisie można odczytać jako „piękny” i „dobry”, ale także jako „polecenie”, a nawet „rozkaz”. W zasadzie dla większości Japończyków były to pierwsze skojarzenia z tym właśnie znakiem. Drugi znak, czytany jako „wa” (和, po polsku jako „ła”) jest bardziej klasyczny, a jego znaczenia to „pokój” i „harmonia”.

Zaraz po zaprezentowaniu nazwy nowej ery na scenę wyszedł premier Japonii Shinzo Abe, który wyrecytował wiersz o kwiatach śliwy.

Shoshun no reigetsu ni shite, ki yoku kaze yawaragi, ume wa kyouzen no ko wo hiraki, ran wa haigo no kou wo kaorasu. 

 初春の令月にして、気淑く風和ぎ、梅は鏡前の粉を披き、蘭は珮後の香を薫らす.

Początkiem wiosny, gdy nastaje pomyślny miesiąc, powietrze jest świeże, wiatr delikatny, śliwa jak przed lustrem nakładanie pudru, orchidea jak zapach rozpylany. 

Co oznacza?

Następnie wyjaśnił, że nazwa Reiwa ma oznaczać „nadzieję, że Japonia stanie się krajem, w którym każdy człowiek może spełnić swe marzenia, jak kwiaty śliwy, które pięknie rozwijają się po ciężkiej zimie, sygnalizując początek wiosny”. Kolejną ciekawostką przy wyborze nazwy było właśnie nawiązanie do ume, czyli kwiatów śliwy, a nie wiśni, z których przede wszystkim słynie Japonia. Faktem jednak jest, że to właśnie śliwa po zimie zakwita jako pierwsza, a swoim urokiem nie odbiega zbytnio od sakury. Jest wręcz piękną zapowiedzią tego, co czeka wszystkich na przełomie marca i kwietnia.

By zapobiec jakimkolwiek niedopowiedzeniom i błędnym interpretacjom znaków użytych do zapisu nazwy nowej ery, dzień po jej ogłoszeniu rząd japoński wydał specjalnie oświadczenie, w którym ogłosił, że w dosłownym tłumaczeniu na język angielski nazwa ta będzie oznaczać „Beautiful Harmony”, czyli „Piękną Harmonię”.

Japońskie ery

Japończycy nazywają swoje ery od 645 roku. Są one ściśle związane z rządami poszczególnych cesarzy. Pierwsza z nich nazywała się Taika (大化) i została zapoczątkowana podczas rządów cesarza Kōtoku.  Jednak dopiero od czasu reformy Meiji, która miała miejsce w 1868 roku, wprowadzono zasadę „issei ichigen”, która zezwala na jedną nazwę ery podczas rządów jednego cesarza. Wcześniej bowiem podczas rządów jednego władcy mogły być dwie, trzy, a nawet cztery ery. Cesarzowie wykorzystywali zmianę nazwy w celach politycznych lub chcąc oddzielić od siebie pewne okresy. Nazwę ery zmieniano na przykład po katastrofach naturalnych, po zakończeniu wojny, czy właśnie przed jej rozpoczęciem. Tym sposobem japońskich er mamy już 247 (od 1 maja 248), a wstępujący na tron Naruhito będzie dopiero 126. cesarzem tego kraju. Od czasu wspomnianej reformy w historii Japonii pojawiły się tylko 4 nowe ery- Meiji (1868–1912), Taishō (1912–1926), trwająca najdłużej w historii era Shōwa (1926–1989) oraz aktualna, czyli Heisei (1989-2019). 1 maja zacznie się nowa, piąta- Reiwa.

Cesarz Japonii abdykuje

Decyzja o abdykacji i przejściu na emeryturę cesarza Akihito jest bezprecedensowa w nowoczesnej historii Japonii. Swoją decyzję panujący władca ogłosił w 2017 roku, a za jej powód podał swój wiek oraz stan zdrowia. W grudniu zeszłego roku skończył 85 lat. W sumie jak na Japończyka… jeszcze nie tak dużo 😉 Początkowo decyzja cesarza wywołała szok wśród poddanych, gdyż japońskie ustawodawstwo nie przewidywało takiej sytuacji. W związku z tym już w czerwcu 2017 roku rząd uchwalił specjalną ustawę, dzięki której Akihito będzie mógł przejść na upragnioną emeryturę. Ostatnie tygodnie swojego panowania cesarz spędza na podróżowaniu po kraju i odwiedzaniu jak największej liczby miejsc, w których żegna się z poddanymi. Jako środek transportu służy mu specjalny pociąg.

Interesującą kwestią jest to, że póki zasiada na tronie nazywany jest Akihito, natomiast od 1 maja przedstawiany będzie jako Cesarz Heisei, czyli przybierze imię ery, w trakcie której panował. Tak samo było z wcześniejszymi władcami. Chyba najbardziej znany w Polsce cesarz Hirohito rządzący Japonią podczas II Wojny Światowej, po swojej śmierci jest już nazywany cesarzem Showa. Ceremonia abdykacji rozpocznie się 30 kwietnia o godzinie 17:00 czasu japońskiego. Wtedy też upłynie ostatni dzień 31. roku ery Heisei. Następnego dnia, o godzinie 11:10 ze swoim ludem spotka się nowy cesarz, obecny książę Naruhito, syn Akihito i wnuczek najdłużej panującego cesarza Showa. Wtedy też zacznie się nowa era w Japonii–Reiwa.

Problem w japońskiej rodzinie cesarskiej

Naglącym problemem zaczyna być brak męskich potomków w rodzinie cesarskiej. Pierwsze informacje na temat japońskich cesarzy pochodzą z VII-V w p.n.e. i to podobno od tego czasu na tronie zasiadają jedynie członkowie dynastii Yamato. Pomimo iż w historii zdarzały się przypadki kobiet zajmujących tron Kraju Kwitnącej Wiśni, tak teraz nie ma takiej możliwości. Dodatkowo każda kobieta z rodziny królewskiej decydująca się wyjść za mąż za mężczyznę „z ludu” musi wystąpić z rodziny cesarskiej. Taki właśnie los spotkał jedyną córkę następcy tronu, byłą już księżniczkę Aiko. Japończycy zdają sobie jednak sprawę, że w ciągu najbliższych 2 pokoleń może pojawić się problem z utrzymaniem tej tradycji, jeżeli na tronie wciąż zasiadać będą mogli jedynie męscy przedstawiciele rodu.

Warto tu też wspomnieć, że aktualnie cesarz Japonii nie ma żadnej władzy politycznej. Pełni jedynie funkcje reprezentatywne oraz posiada wiele obowiązków ceremonialno-religijnych. W praktyce każdy członek rodziny cesarskiej traktowany jest wszędzie bardzo wyjątkowo. Sami mieliśmy przyjemność spotkać przedstawicielkę rodu podczas rozdania nagród J League w Jokohamie po zakończeniu sezonu w 2017 roku. Kim była? Bardzo starałam się znaleźć informacje na ten temat, niestety bezskutecznie. Oboje jednak pamiętamy, że była to kuzynka kogoś… może nawet cesarza, u nas powiedziało by się, że piąta woda po kisielu. Jednak traktowano ją tam z najwyższymi honorami.

Wracając jednak do głównego tematu. Z czym w zasadzie wiąże się dla przeciętnego Japończyka zmiana ery?  Oczywiście pomijając fakt posiadania nowego władcy?

Jak liczymy lata w Japonii?

W Japonii lata liczy się na dwa sposoby. Pierwszym z nich jest kalendarz gregoriański- ten, którego używa zdecydowana większość świata i według którego mamy aktualnie 2019 rok. Drugim sposobem liczenia lat jest tradycyjny japoński kalendarz gengō. Przy nim sprawa się już bardziej komplikuje. Dlaczego? Wszystko uzależnione jest od lat panowania cesarza. Dla przykładu. Aktualnie panujący  jeszcze cesarz Akihito wstąpił na tron w 1989 roku. Tym samym zapoczątkowano erę Heisei, a dziś w Japonii mamy jeszcze 31. rok Heisei. Ja urodziłam się w 1990 roku, więc również jestem z pokoleniem Heisei, za to moi rodzice są z pokolenia Showa. Już 1-go maja 2019 roku w związku ze wstąpieniem na tron nowego cesarza rozpocznie się nowa era i lata będą naliczane od początku, rozpoczynając od roku pierwszego. Czyli 2 maja 2019 w Japonii będzie 2 maja 1 roku Reiwa. Co ciekawe, dzieci urodzone pomiędzy 1 stycznia, a 30 kwietnia 2019 również będą się już zaliczały do pokolenia Reiwa, a data ich urodzin będzie zapisywana z uwzględnieniem nowo rozpoczętej ery.

Gdzie używa się japońskiego kalendarza?

Mimo tego, iż w zasadzie wszyscy w Japonii posługują się kalendarzem gregoriańskim to w oficjalnych dokumentach, gazetach, na monetach, w urzędach czy bankach w dalszym ciągu stosuje się gengō. Zabawnym przykładem jest robienie przelewów w banku. Jeżeli robimy przelew z konta, które jest w jenach to datę wykonania przelewu wpisuje się z uwzględnieniem kalendarza japońskiego. W przypadku przelewów z konta euro data podawana jest według kalendarza gregoriańskiego. Ten sam bank, ten sam przelew, konto w innej walucie więc i daty inne 😉 Monety, na których pojawi się nowa nazwa mają pojawić się pod koniec lata, a do obiegu trafią prawdopodobnie w październiku 2019 roku.

Przejście do nowej ery jest też bardzo kosztowne na przykład ze względu na zmiany wszystkich druków, wzorów umów czy dokumentów w urzędach, do których trzeba będzie dodać nową rubryczkę. Przejście Japonii do nowej ery jest także pewnym wyzwaniem technologicznym. Microsoft ostrzegł, że japońskie oprogramowania komputerowe, z których większość została napisana w erze Heisei, może zmierzyć się z momentem Y2K, ponieważ japońskie lata kalendarzowe są opisane przez kombinację nazwy roku i epoki. Tak jak było w okresie poprzedzającym 2000 gdy rok pojawiły się obawy, że wiele programów komputerowych przedstawiających czterocyfrowe lata z jedynie dwiema ostatnimi cyframi będzie miało problem z odróżnieniem 2000 i 1900 roku. Wtedy również wydano miliony dolarów na zabezpieczenie przed tak zwanym Bugiem Milenijnym.

Ile potrwa nowa era w Japonii? Tego nie wie nikt. Powiem Wam jednak, że jest to niesamowicie ciekawe doświadczenie. Mimo iż nie jestem Japonką to z całą pewnością będę śledzić zarówno ceremonię abdykacji aktualnego cesarza Akihito odbywającą się 30 kwietnia jak i wstąpienie na Chryzantemowy Tron jego syna księcia Naruhito. A w portfelu, mam nadzieję, będę nosić dwa japońskie dokumenty z różnymi nazwami er. Pierwszym będzie karta rezydenta wydana w erze Heisei, a drugim (oby!) będzie japońskie prawo jazdy wydane już w erze Reiwa. Niby głupota… a jednak cieszy 😉

8 Komentarze

  1. Konrad napisał(a):

    Bardzo słabo znam Japonię i jej zwyczaje. Dlatego tym bardziej doceniam, bardzo ciekawy wpis, naprawdę wiele można się z niego dowiedziec.

  2. jolasolotrips napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis, przybliżasz nieznaną nam europejczykom japońską tradycję. też bym sobie własnie połączyła te dwa słowa w Beautiful Harmony i to jest własnie wspaniała nazwa dla nowej ery. mam nadzieje, że taka własnie będzie dla wszystkich!!! “Śliwa jak przed lustrem nakładanie pudru” bardziej mi się skojarzyło z zapudrowaniem śliwki pod okiem 😀 Niemniej dzrzwko przepiękne, cudne!!! Pozdrawiam

  3. Liwia napisał(a):

    Chryzantemowy Tron, cesarskie abdykacje, “śliwa jak przed lustrem nakładanie pudru”, era “Pięknej Harmonii” – fascynujące poznać kraj, w którym rozmowy o polityce brzmią tak poetycko 🙂 Świetny materiał Natalia

  4. antekwpodrozy.pl napisał(a):

    Bardzo ciekawy wpis. Planuję odwiedzić Japonię być może w przyszłym roku. Ta kultura jest zupełnie inna niż nasza

  5. Bardzo ciekawy i merytoryczny wpis. Od czasu lektury reportaży Terzaniego na temat japońskiego dworu lubię dowiadywać się na jego temat nowych rzeczy. Chciałbym w ciągu kilku najbliższych lat odwiedzić Kraj Kwitnącej Wiśni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *