Wiza zwiedzaj i pracuj- Japonia

Matcha
Maj 23, 2016
Gotemba, a w niej Park Pokoju
Lipiec 8, 2016
Pokaż wszystkie

Wiza zwiedzaj i pracuj- Japonia

Niecały tydzień temu przyleciałam po raz kolejny do Japonii. Ostatnie półtora miesiąca spędziłam w domu z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Wybawiłam się z moimi psami, pospałam we własnym łóżku, wytańczyłam za wszystkie czasy na weselu Oliwki i Babiego, odpoczęłam dwa dni w Sopocie, zaliczyłam kilka wycieczek do Warszawy, w tym tą jedną najbardziej zwariowaną z poranną wizytą w Dzień Dobry TVN i pisałam pracę magisterską. Czas, który można będzie pod koniec roku zaliczyć do zdecydowanie udanych 🙂 aż mi gdzieś uciekło myślenie o Japonii i jak zwykle ostatnio zaniedbałam bloga… Ale już się rehabilituję i zapraszam Was do przeczytania wpisu o tym jak uzyskiwałam wizę “Zwiedzaj i pracuj” do Japonii.

Japonia- wiza turystyczna

Podczas pobytu w domu zaczęłam się interesować możliwością uzyskania wizy, która pozwoliłaby mi na prowadzenie w Japonii samochodu. Ten mój różowy rower jest super, ale czasem dobrze by było podskoczyć gdzieś na szybko samochodem, zwłaszcza w trwającej teraz porze deszczowej. Główkowałam, szukałam, aż mi moja Siostra powiedziała żebym w końcu wzięła telefon do ręki i zadzwoniła do ambasady. W sumie racja… nic prostszego. Wszystko byłoby fajnie gdyby nie to, że po 10 minutach rozmowy dowiedziałam się, że nie tylko nie ma możliwości żebym bez wizy długoterminowej mogła dostać japońskie prawo jazdy, ale również, że prawdopodobnie gdybym wtedy wsiadła do samolotu, to nie ruszyłabym się z lotniska w Nagoi i została deportowana z powrotem do Polski…taaa… słowo deportowana nie brzmi fajnie. Ale dlaczego skoro ostatnio ciągle sobie latałam, zawsze raz na te 90 dni zdarzał się akurat dobry powód żeby wrócić do domu- czy to wolne Krzyśka i urodziny Taty, czy koniec sezonu, albo wesele-a tu nagle to moje latanie miałoby się skończyć?

Bo jakoś zapomnieliśmy o tym, że na wizie turystycznej owszem mogę być w Japonii 90 dni, owszem jak z niej wylecę i przylecę z powrotem to mogę być kolejne 90… ale nie może to być więcej niż 180 dni w ciągu roku. I to nawet nie kalendarzowego, a licząc od momentu jednego z wjazdów do kraju. Kiedy wzięłam do ręki paszport i policzyłam, że w moim przypadku było to już 183 dni od lipca 2015 to włączyła mi się panika. Co Krzysiek się nasłuchał o tym, że fajny sobie kraj wybrał do grania, nie myśląc o mnie, że będę siedzieć w Polsce, a On tam- to Jego 😉 Okazało się jednak, że poza szybkim ślubem, który zasugerowała Pani w konsulacie (…bez komentarza…) uratować mnie może nowy, wprowadzony w zeszłym roku program polsko-japoński „Zwiedzaj i pracuj”.

Wiza “Zwiedzaj i pracuj” w Japonii

Pamiętacie tę słynną wizytę Bronisława Komorowskiego, który podobno chodził po krzesłach w parlamencie japońskim i wzywał szoguna? 😉 Okazuje się, ze wypracowali wtedy też coś fajnego dla młodych ludzi. Program ten umożliwia od 13 lipca 2015r. otrzymanie rocznej wizy, dzięki której na ten czas można wyjechać do Japonii głównie w celach wypoczynkowych i turystycznych, ale jednocześnie postarać się o jakąś dorywczą pracę. Nie może to być jednak praca godząca w dobre obyczaje i porządek społeczny. Oznacza to, że osoby korzystające z tego programu nie mogą być zatrudnione w barach, jako hostessy, w klubach nocnych itd. Do kogo skierowany jest ten program? Właśnie do młodych, osób pomiędzy 18, a 30 rokiem życia. Ma on pomóc w urozmaicaniu przyjaznych stosunków pomiędzy naszymi krajami i promowaniu wzajemnego zrozumienia. Poza kryterium wiekowym należy jeszcze zamieszkiwać na terenie Polski i mieć paszport ważny co najmniej przez rok. Hah… no i przecież nie mogło być zbyt łatwo, w związku z czym mój paszport kończył się w lutym 2017- a co! Jak się komplikować to wszystko na raz! Na szczęście udało mi się załatwić  nowy paszport w tempie ekspresowym i mogłam dalej myśleć o aplikowaniu o wizę. Co jeszcze jest do tego potrzebne?

Wiza “Zwiedzaj i pracuj” w Japonii- potrzebne dokumenty

Najpierw napisałam maila, żeby umówić się na termin wizyty w ambasadzie. Bałam się, że proponowane daty będą jakieś kosmiczne, okazał się jednak, że nie mają tam chyba zbytniego „ruchu” i mogłam się umówić nawet na za dwa dni. Jedyne co mi pozostało, to skompletować dokumenty, które potrzebne były do składanego wniosku:

– zakupiony bilet lotniczy w obie stronnym lub udokumentowanie, że jest się w stanie go kupić (konkretna kwota na koncie)

– wyciąg bankowy z ostatnich 3 miesięcy, potwierdzający, że mam na koncie minimum 2000 dolarów, co ma wystarczyć na początkowe utrzymanie

– pisemne wyjaśnienie, w którym opisywałam dlaczego aplikuję o tę wizę- coś w stylu listu motywacyjnego

– zobowiązanie do przystąpienia do Narodowego Ubezpieczenia Zdrowotnego

– życiorys- wzór do uzupełnienia na stronie konsulatu

– przewidywany plan podróży- też wzór do pobrania ze strony

– ubezpieczenie turystyczne

– zdjęcia

– i inne, co w moim przypadku oznaczało kilka papierków wypełnionych przez Krzyśka, jako osoby z powodu której wyjeżdżam do Japonii.

Wydanie wizy- terminy

Po wizycie w konsulacie i złożeniu dokumentów wszystko poszło dość łatwo i sprawnie. Pani przyjmująca moją aplikację, zobaczyła że wstępnie miałam wykupiony bilet na 21 czerwca, w związku z czym zapewniła mnie, że decyzja będzie wydana najpóźniej 20-go. Zwróciła szczególną uwagę na to, że już wcześniej w Japonii byłam i że na miejscu będzie się miał mną kto „zająć”. Powiedziała, że jest to dla nich istotne, czy osoba na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie takiej, której nie będą musieli po tygodniu ściągać z powrotem, bo przerosło ją bycie samemu na drugim końcu świata. U mnie na szczęście nie było tego problemu 😉 Dokumenty złożyłam w czwartek, w poniedziałek poproszono mnie o podesłanie tych dodatkowych formularzy wypełnionych przez Krzyśka i w środę koło południa dostałam już telefon, że paszport z wklejoną wizą już na mnie czeka 🙂 Istotną kwestią jest jednak to, że taka wiza przyznawana jest tylko raz. Po roku od wjazdu na teren Japonii nie można się już więcej razy o nią ubiegać.

wiza karta

Karta pobytu, którą dostałam na lotnisku w Japonii

Wydaje mi się, że program ten jest całkiem fajną opcją dla osób, które albo po studiach planują zrobić sobie rok przerwy na „zwiedzanie świata”, albo po liceum, a przed studiami. Mimo tego, że „Zwiedzaj i pracuj” nie jest dla osób, które chcą na tym typowo zarobić, to wydaje mi się, że po znalezieniu nawet dorywczej pracy można sobie coś odłożyć na później, a jak nie to na pewno zwiedzić cały kraj i poznać nową kulturę. Czytaliśmy ostatnio, że Japończycy, którzy prosto po studiach, bez żadnego doświadczenia idą do pierwszej pracy, w przeliczeniu na złotówki zarabiają około 6-7 tysięcy. Oczywiście koszty życia też są tu wyższe, a praca nie byłaby stała, tylko dorywcza, ale tak jak napisałam- na zwiedzenie Tokio, Kioto, naukę języka i przeżycie przygody życia na pewno wystarczy 😉

 

Dla zainteresowanych link do strony Konsulatu, gdzie znajdziecie wszystkie szczegółowe informacje dotyczące wizy „Zwiedzaj i pracuj”.

P.s.

Na koniec okazało się jeszcze, że od 25 maja można w Polsce wyrabiać międzynarodowe prawo  jazdy na wzorze z konwencji genewskiej! Oznacza to nic innego niż to, że przez kolejne pół roku mogę tu śmigać autem!! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło 😉

IMG_1270


Jeżeli podobał Wam się wpis zachęcam do klikania serduszka w lewym górnym rogu oraz komentowania 🙂

 

2 Komentarze

  1. Pyjter Ślonzok napisał(a):

    Witam.
    Możesz bardziej wytłumaczyć to zdanie:
    “Bo jakoś zapomnieliśmy o tym, że na wizie turystycznej owszem mogę być w Japonii 90 dni, owszem jak z niej wylecę i przylecę z powrotem to mogę być kolejne 90… ale nie może to być więcej niż 180 dni w ciągu roku. I to nawet nie kalendarzowego”
    szczególnie chodzi mi o sformułowanie roku nie kalendarzowego, o co w tym chodzi?
    Z góry dziękuję.
    Piotrek

    • naya napisał(a):

      Chodzi o to, ze przy wizie turystycznej rok liczony jest od momentu pierwszego wjazdu. Tzn przykładowo- jeśli wyjechałam 1 lipca 2016, to rok liczony jest do 1 lipca 2017, a nie zaczyna się nowy już 1 stycznia 2017, z “nowymi 180 dniami” do wykorzystania 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *